INFORMACJA

Cześć!
Postanowiłam napisać to jeszcze raz, tutaj, na widoku. Żeby każdy nowoprzybyły na tę witrynę zrozumiał, co się tutaj tak właściwie dzieje. Mówię o tym ze względu na sporą ilość maili i wiadomości na facebooku, którymi jestem wręcz bombardowana (w co uwierzyć łatwo nie mogę).
Ten blog, został zakończony pod koniec marca, 2015 roku. Nie porzuciłam go, nie zawiesiłam, nie znudziłam się nim. Pojawiło się tu dokładnie 49 rozdziałów + prolog i epilog, co możecie spostrzec w zakładce rozdziały.
Widzicie również, że do pewnego momentu przy rozdziałach widnieje słowo opublikowany. Dlaczego? A to dlatego, że pisałam tego bloga całkiem dawno i chciałam do niego wrócić, by móc stworzyć jego krótką kontynuację. Potrzebne więc było mi do tego przypomnienie sobie wszystkich informacji tu zawartych, a przy okazji postanowiłam odświeżyć te rozdziały, pozbyć się jakiś błędów logicznych, które popełniałam jako amatorka pierwszego stadium (teraz jestem amatorem trzeciego, kek).
Jak to wygląda? A no tak, że na pulpicie wyświetla mi się strona onetu, a obok plik z rozdziałem. Nie poprawiam jedynie błędów. Ja od początku przepisuję te rozdziały, by nadawać im formę i większy sens, ubierać w więcej emocji itp. Nie czytam jednak tego po raz drugi, nie sprawdzam i inne takie. Po prostu zamieniam notkę z prywatnej na publiczną. Nie robię tego z wielkim zaangażowaniem, bo nie uważam, żeby było mi to jakoś super potrzebne.
Jestem bardzo mile zaskoczona, że tak wiele osób wciąż tu spoczywa, czeka, aż przywrócę kolejne rozdziały. To bardzo motywuje i cieszy, zwłaszcza, że to mój pierwszy oficjalny blog, do którego czuję wielki sentyment. Mimo to, nie mam możliwości robić tego szybciej; jestem studentką trzeciego roku, zaraz licencjat, praktyki i inne takie. Nie mogę do końca tego pogodzić, a ci, którzy śledzą mnie już jakiś czas, wiedzą, że mam na koncie wiele blogów. Zakończonych, kontynuowanych, szablonowanie, spisy ff a od niedawna wywiady. Dlatego pragnę, byście byli dla mnie wyrozumiali. Ja naprawdę dokończę sprawdzanie tego wszystkiego, bo nienawidzę zostawiać czegokolwiek niedopiętego na ostatni guzik, ale uczciwie uprzedzam, że trochę czasu musi to zająć.
Pozdrawiam Was cieplutko, dziękuję za wsparcie, komentarze i wciąż rosnący licznik odwiedzin, który bardzo mnie uszczęśliwia. Fajnie jest wiedzieć, że ma się dla kogo pisać, że ludzie czekają, tak jak wspomniała Evena. <3
tumblr_od6y954EKF1u8x83lo2_500
tumblr_od6y954EKF1u8x83lo1_500

9 Komentarze

  1. Wiadomo, że czekamy.
    To w sumie pierwszy blog dobrze napisany który czytałam. Od niego zaczęłam swoją historię z opowiadaniami na blogach.
    Dzięki niemu również zaczęłam pisać. Albo nie. Źle się wyraziłam. Powinnam napisać, że dzięki autorce zaczęłam pisać jakieś wypociny.
    Także, będę wyrozumiała ze względu, że staram się zrozumieć sytuacje ze studiami. :D

  2. Oczywiście, że czekamy, ten blog jest genialny, czytam go już chyba z 3 raz i w dalszym ciągu niecierpliwie wyczekuję, aż opublikujesz rozdział :) :D

  3. Dla mnie również jest to pierwszy blog, który intensywnie śledzę. A zaczęło się tuż po zakończeniu anime Naruto. Szukałam z tego co pamiętam obrazków powiązanych z Kakashim i tak oto tutaj trafiłam. Nie wiedziałam, że mamy u nas tak utalentowanych pisarzy z ogromną wyobraźnią ^^ Zazdroszczę, że potrafisz tak pięknie opisywać i tworzyć. Ja stałam się jakaś taka schematyczna, sztywna i mało kreatywna z wiekiem.. Brakuje mi tego „polotu i finezji”(Chłopaki nie płaczą :D), które masz u siebie – nigdy tego nie trać i nie daj sobie odebrać!
    trzymamy kciuki za licencjat :)

  4. Ps. Mam słabość do tych dwóch ostatnich gifów – widać na nich uczucia Kakashiego do Sakury :) Wiadomo, że to tylko troska z punktu widzenia mangi (jak dobrze, że resztę można sobie dopowiedzieć..), ale na tym blogu można już mówić o czymś więcej.

  5. Ludzie czy wy czytacie to co jest w kolumnie bocznej? Napisala Maya, ze wraca w sierpniu, bo sie broni za miesiac

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.